Kosmetyczna rewolucja małymi kroczkami (+ checklista)

Rynek kosmetyków stworzony jest w taki sposób, żeby chcieć mieć jak najwięcej rzeczy – a z ich używaniem to wiemy, jak jest 😉

Najlepsza dla nas nie jest ani asceza, ani używanie nadmiaru kosmetyków. Trzeba ich mieć po prostu w sam raz. Ważne, aby pilnować terminów przydatności. Mając za dużo część trafi do kosza (stracimy gotówkę) albo nie trafi i z oszczędności – wykorzystamy te kosmetyki, ze szkodą dla nas.

W tym artykule opisałam tylko dwa patenty jak się zorganizować kosmetycznie. Ale wcale nie będzie łatwo! Powodzenia 😉

Mistrzynie organizacji

Babeczki pomykają obecnie z kalendarzami i aplikacjami do zarządzania sobą w czasie. Potrafią doskonale zorganizować menu dla 4 osobowej rodziny na tydzień, logistykę odbierania i zawożenia wszystkich wszędzie na czas i godzenie macierzyństwa z pracą. I super! Ten artykuł jest na temat wdrożenia organizacyjnych zdolności w obszary kosmetyczno-pielęgnacyjne. Jeśli uznasz, że takie planowanie nie jest dla Ciebie wybierz tylko jeden malutki podpunkt i pilnuj tylko jego. Najwięcej korzyści z moich artykułów osiągniesz tylko wtedy, kiedy je sobie spersonalizujesz. Weź z niego tyle ile zechcesz. Wszystko między 0 %, a 100 % jest ok 😊.

Lista rzeczy do zapomnienia

Zatem patent nr jeden – zrób listę kosmetyków: na papierze albo w arkuszu kalkulacyjnym. Podziel je na dwie główne kategorie: te których bezsprzecznie potrzebujesz, bo ciągle ich używasz (pasta do zębów, szampon, tusz do rzęs, balsam do ciała – tylko Ty wiesz najlepiej bez czego nie możesz się obejść). Druga kategoria to te rzeczy, które fajnie by było mieć – bo tak. Obie podziel dalej na podkategorie np. włosy, skóra, paznokcie, kosmetyki do make upu, akcesoria, peedicure, manicure, makijaż oczu, makijaż ust, peelingi, oleje, demakijaż itd. Główny warunek, aby patent zadziałał: wszystko co chcesz kupić musi być najpierw wpisane na listę i zapomniane. Jeśli zobaczysz coś w drogerii i chęć kupienia za Tobą chodzi od trzech dni to nie jest to dobry powód, aby to mieć. Żadna promocja nie jest tutaj wymówką – będą następne (tak na pewno!). Jeśli do tej pory produkt nie był Ci niezbędny do życia, a nagle się taki wydaje to powinna zaświecić Ci się czerwona lampka. To jest też dobry moment na zrobienie listy kosmetyków, które posiadasz i regularne porównywanie listy rzeczy do kupienia z listą rzeczy posiadanych. A jakie produkty z listy kupić? To zależy od kilku czynników.

Krok po kroku

1.      Przyjrzyj się dokładnie kategorii rzeczy niezbędnych wg. poniższych kroków. Kategoria rzeczy do chcenia teoretycznie cała mogłaby trafić do kosza. A to dlatego, że nie wiedziałaś, że chcesz danej rzeczy, dopóki rynek łaskawie Cię nie oświecił. I oczywiście w zamian za to chce on jedynie (zazwyczaj promocyjnej) opłaty. Zastanów się, dlaczego Twoja lista rzeczy do chcenia jest taka jaka jest. Może masz problemy z cerą i liczysz na to, że kolejne kosmetyki mogą Ci pomóc, może w takim przypadku najpierw przydałaby się rozmowa z dermatologiem, a dopiero potem wizyta w drogerii? Lista tworzona przez kilka miesięcy pozwoli Ci zauważyć Twoje powtarzające się potrzeby, których prawdopodobnie obecnie nie zauważasz.

2.      Zaobserwuj, która z podkategorii rozrosła się najbardziej. Prawdopodobnie najwięcej kosmetyków z tej kategorii już masz w szafie więc z tej postaraj się nie kupić nic (najpierw pozbądź się zapasów, które się nagromadziły).

3.      Sprawdź, które z tych kosmetyków możesz wykonać samodzielnie i zrób je.

4.      Przetestuj czy inne kosmetyki mogą zastąpić te które wydają Ci się niezbędne. Ja np. używam cienia do powiek, żeby podkreślać brwi.

5.      Zrób research – jeśli odłożysz zakup jakiegoś produktu to możesz być mądra/y wiedzą innych. Sprawdź czy innym osobom dana rzecz się sprawdziła czy nie. Etap ten jest niezbędny, żeby wystrzegać się kompletnych niewypałów (może gdybym wymyśliła tę listę wcześniej nie męczyłabym się teraz z bananowym pudrem, z którym nie mam pojęcia co zrobić, a kompletnie mi nie pasuje – napisz proszę w komentarzach, jeśli masz jakiś pomysł na jego recykling).

6.      Ten etap wiąże się z ostatnim punktem tego artykułu – dowiedz się, dlaczego powinnaś/powinieneś wybrać dokładnie ten produkt dokładnie tej firmy, koniecznie sprawdź skład. Sprawdź też czy masz jakieś podobne produkty i czy mają one dokładnie takie cechy jakich wymagasz. Zobacz co jest na górze składu produktów które wyjątkowo Ci pasują i poszukuj zbliżonych produktów w przyszłości.

7.      Przyjrzyj się całościowo swoim listom. Jeśli zauważysz pewne tendencje może warto zastanowić się czy np. zamiast kupić całą linię kosmetyków do włosów za okrąglutką sumę lepiej dla Ciebie byłoby zrobić profesjonalny zabieg nawilżania włosów? Pamiętaj, że zdrowe oszczędzanie polega na tym, żeby mieć więcej pieniędzy, które można wydać w innym czasie i na bardziej wartościowe rzeczy.

Co dalej?

Jeśli dany produkt już się wystarczająco odleżał na liście (ile dokładnie zależy od Ciebie), jeśli nadal uważasz, że go potrzebujesz i sprawdziłaś/eś go pod kątem powyższych punktów, a czujesz, że decyzja o zakupie jest dla Ciebie dobra to śmiało – kupuj z radością 😊. Jeśli przyjdzie Ci „mielić” każdy jeden produkt w ten sposób będziesz w stanie lepiej oddzielać te, które Ci się naprawdę przydadzą od tych, które zostałyby kupione pod wpływem impulsu.

Planuj!

Drogerie oferują promocje na które podczas oszczędzania warto zwracać uwagę. Tylko, że zwykle to promocje łowią nas. Czasami wystarczy tylko jeden produkt kupiony pod wpływem impulsu, żeby całe nasze faktyczne oszczędności poszły w las. To może zamiast czekać na promocje w sklepach stacjonarnych poratuje nas internet?

Powyżej pewnego progu cenowego sklepy często wysyłają produkty za darmo. Żeby jednak uzbierać wystarczającą liczbę rzeczy, które z czystym sumieniem możemy wrzucić do naszego e-koszyka potrzeba trochę czasu. I to takiego czasu, kiedy będziemy całkowicie kosmetykowo zaspokojeni. Czyli kiedy nie będzie trzeba chodzić do sklepu po pojedyncze rzeczy (i oczywiście wychodzić z pełną siatą). Zatem wcześniej należałoby zrobić zapasy niektórych produktów. Na tyle duże, żeby spokojnie starczyło, ale na tyle małe, żeby nie używać rzeczy po terminie. A może najlepiej byłoby korzystać i z drogerii i z zakupów przez internet? Widomo, że część rzeczy będzie tańsza w jednym sklepie, a część w innym. Dobre zaplanowanie listy zakupów sprawia, że można poczekać na promocje i korzystać z najniższych cen produktów.

A jak zrobić listę zakupów?

Spisz te rzeczy, których potrzebujesz i zestaw ją z listą rzeczy do kupienia z pierwszego punktu tego artykułu. Przygotuj sobie również jakiś kalendarz (może być to pseudokalendarz zrobiony w excelu) i zacznij notować, ile czasu po otwarciu danego produktu mogłaś z niego korzystać. Zacznij tak robić z nowo otwartymi pojemniczkami i buteleczkami – sprawdzisz w ten sposób, wydajność kosmetyków i lepiej dopasujesz je do swoich potrzeb w przyszłości. Perfekcyjna kosmetyczka nie zrobi się w 5 minut. Cierpliwości 😊

Bardzo drobny przykład z mojej własnej kosmetyczki. Mam spisany każdy podkład jaki kupiłam od 2017 roku. Nie zawsze otwierałam je od razu po zakupie.

Data zakupu

  • 04.02.2017
  • 23.06.2017
  • 21.11.2017
  • 15.09.2018

Na ile wystarczył?

  • 4 miesiące
  • 6 miesięcy
  • 9 miesięcy
  • mam do teraz (17.06.2019)

Widać, że używam go co raz mniej. Podkład jest dobrym przykładem, na którym mogę wam pokazać jak ja organizuje sobie zakupy. Używam dokładnie takiego samego produktu, o dokładnie takiej samej pojemności przez cały ten czas. Teraz ponieważ jeszcze mam go w słoiczku na przynajmniej 2 miesiące planuję większe zakupy na lipiec. I już od dawna spisuję co wtedy kupię. Do tego momentu prawdopodobnie nie zawitam w drogerii, nooo może pójdę po „waciki” 😉. Ale nie zdarza mi się już wydać 100 zł kiedy idę tylko po nie. Robię tak jak napisałam wyżej i widzę postępy. Może te sposoby zadziałają i u Ciebie? A może jestem szalona 😜.

Jeśli masz jakiś tajny sposób na organizację kosmetyków podziel się nim w komentarzach. Może Twój sekret zrewolucjonizuje świat kosmetologii po tym jak ujrzy światło dzienne 😉.

Przypisy
  1. Photo by Glenn Carstens Peters on Unsplash – checklista
  2. Photo by freestocks.org on Unsplash – pani na szalonych zakupach
Poka poka!