Kawa to zło!….Albo nie.

Muszę Ci się przyznać, że od kawy jestem trochę uzależniona. A ponieważ uzależnienia są złe to stwierdziłam, że ją rzucam raz na zawsze…

A później przeczytałam artykuł o tym, że kawa jest bardzo korzystna dla zdrowia. Więc zaczęłam pić ją z powrotem – dla własnego dobra oczywiście 😉

A później przeczytałam artykuł o tym, że jednak jest niezdrowa i że powinniśmy ją wszyscy mocno ograniczać.

A później przeczytałam artykuł o tym, że jednak jest spoko…

I stwierdziłam, że mam dość – i że zrobię własny research! Oto on.

Od marca 2018 r. sprzedawcy w Kalifornii (wśród nich Starbucks) muszą informować swoich klientów o tym, że kawa, którą sprzedają, zawiera związki, które mogą przyczynić się do nowotworzenia [1,2,3] (za sprawą akrylamidu, ale o nim później). Z kolei całe mnóstwo artykułów w sieci głosi jej prozdrowotny wpływ [4,5]. O tym, że kawowy temat jest warty uwagi świadczą dwa ważne fakty:

  • Dziennie na świecie spożywa się 2,3 miliardów kubków kawy [7]. Nie doszukałam się informacji jak dużych ale, nawet gdyby chodziło o ristretto (15ml) to ciągle ogrom!
  • Kawy może niebawem (za 50 lat? 30lat?) nie być (globalne ocieplenie – te sprawy) [16,17]. Wiele gatunków roślin i zwierząt jest zagrożone i trzeba o nie walczyć – nic odkrywczego. Ale jaki priorytet w tej walce dostanie ukochana arabika, jeśli sprawy klimatyczne przybiorą gorszy obrót?

Oba te fakty mają duże znaczenie, jeśli chodzi o światowy rynek ($). Tylko, że zanim zaczniemy składować tony kawy w piwnicy (na gorsze czasy), wypadałoby dowiedzieć się czy ona w ogóle jest dla nas zdrowa. I dzięki temu podjąć świadomą decyzję, czy dorzucić swój kubek do tych miliardów wypijanych dziennie kubków, czy nie.

Wady i zalety. Pić czy nie pić?

Kiedy wyobrazimy sobie mapę świata i pokolorujemy na niej kraje, które zmagają się z problemem otyłości, a zaraz obok na drugiej mapie, pokolorujemy kraje, które mogą poszczycić się największą konsumpcją kawy to okaże się, że na tych dwóch mapach kolorujemy mniej więcej to samo. Intuicyjnie możemy ją więc obwinić o sprzyjanie otyłości, nie uwzględniając jednocześnie innych czynników np. dobrobytu [8,9]. Naukowo wykazano, że ekstrakty kawy wspomagają walkę ze skutkami diety bogatej w tłuszcze: wzrostem masy ciała, ilością cholesterolu czy wolnych kwasów tłuszczowych we krwi i hamują procesy tworzenia komórek tłuszczowych u myszy 🙂 [6].

Wyższe spożycie kawy przyczynia się do obniżenia poziomu stanów zapalnych czy ryzyka cukrzycy [11]. Możliwe (!), że obniża poziom stresu ze względu na aktywacje układu współczulnego, bez podnoszenia poziomu kortyzolu [12]. Testy, w których przebadano ponad 500 000 osób (to chyba dość dużo nie?) wykazały, że wysoka konsumpcja kawy jest związana ze spadkiem śmiertelności w wyniku chorób wątroby i układu krążenia (ten trend był wyraźniejszy u kobiet).

Zaobserwowano też odwrotną zależność między spożyciem kawy (im większa), a samobójstwami (tym ich mniej), (ale jedynie w przypadku mężczyzn) 🙂. Niestety udowodniono też, że im większe spożycie kawy tym większa śmiertelność w wyniku nowotworów (ponownie trend wyraźniejszy u kobiet) 🙁 [11].

Kawa wpływa pozytywnie na ukrwienie organizmu. Mózg stanowi wyjątek, jego tętnice ulegają zwężeniu, ale jest to pomocne w walce z migreną 😊. Niestety wpływa też na podniesienie stężenia homocysteiny, co w konsekwencji może podnosić ryzyko miażdżycy. Wzmaga wydzielanie kwasów żołądkowych i żółci. Sprawia też, że tracimy troszkę magnezu, wapnia i potasu🙁 [14].

A to dopiero początek. Straszono was już metalami ciężkimi w kawie? Prawda jest taka, że ich ilość nie przekracza polskich norm dla wody pitnej (w przypadku chromu miedzi, żelaza* i cynku). Wyjątkiem jest ołów, którego stężenia minimalnie te normy przekraczają [13].

*[Żelazo nie zawsze jest zaliczane do metali ciężkich, zależy jaką definicję metali ciężkich uzna się za prawidłową. Nie pominęłam go, ponieważ było omówione w publikacji].

Kawa i herbata stanowią główne źródło (80-85%) szczawianów (dokładnie tych samych, które pływają w zupie szczawiowej :D) w diecie. Kawy rozpuszczalne zawierają ich nawet trzy razy więcej niż mielone. Zdrowy organizm metabolizuje szczawiany w taki sposób, że nie wywołują negatywnych skutków, ale w problemach z kamicą nerkową mogą wzmagać problemy zdrowotne [14] .

Jeden z metabolitów kawy (teofilina) jest stosowany jako lek przeciwastmatyczny [15]. W przeprowadzonych badaniach u osób pijących 1 filiżankę dziennie, ataki duszności występowały o 5% rzadziej lub były słabsze niż w grupie osób nie pijących kawy. U osób pijących 2 filiżanki, była to już różnica 23% 🙂 [14] .

W procesie przetwórstwa kawy* tworzy się akrylamid (pamiętacie o tych nakazach w Kalifornii z początku artykułu?) oraz 5-hydroksymetylofurfural [19]. Działają podobnie [18, 19] czyli w ogromnym skrócie myślowym (!) związki te wzmagają mutowanie DNA tym samym wzmagając procesy nowotworzenia . Brzmi strasznie – wiem. Tylko, że nasz najwspanialszy układ odpornościowy i całe mnóstwo mechanizmów obronnych radzi sobie z takimi problemami dość przyzwoicie (albo genialnie – zależy od perspektywy).

*[W wyniku reakcji Millarda, która w skrócie polega na serii reakcji pomiędzy cukrami redukującymi i aminokwasami wyzwolonej np. w wyniku ogrzania substratów].

Ale (!) kawa zawiera też antyoksydanty. Spełniają one funkcje przeciwnowotworowe ze względu na zdolność do ochrony DNA przed działaniem wolnych rodników 🙂. Czyli jednocześnie zawiera i związki, które sprzyjają nowotworzeniu, i te które przed nim chronią!

Kawa kawie nierówna?

A pamiętasz ten bum na zieloną kawę? Sprawdzono czy zielona ma więcej antyoksydantów niż czarna (co było jedym z kluczowych argumentów sprzedawców). Okazuje się, że oba rodzaje mają właściwości antyoksydacyjne, a ich intensywność zależy od odmiany i czasu palenia. Były one sprawdzane dla każdej przebadanej odmiany w dwóch wariantach palonej (czarnej) i niepalonej (zielonej). Około połowa odmian wykazywała lepsze zdolności antyoksydacyjne w formie czarnej [7]. Czyli argument, że zielona kawa jest zdrowsza ze względu na ilość przeciwutleniaczy, jest prawdą tylko mniej wiecej w połowie.

Dzięki antyoksydantom kawa pomaga w ochronie organizmu przed cukrzycą typu 2, nowotworami, chorobami układu krążenia, chorobą Parkinsona, a nawet próchnicą zębów 🙂 [14]. Ale polifenole (rodzaj antyoksydantów) mają też wady. Wpływają na zmniejszanie wchłaniania żelaza (niehemowego) nawet kilkukrotnie 🙁 [10]. Zaznaczam ten fakt dlatego, że mnóstwo cząsteczek cieszy się złą sławą (a nie powinno) i odwrotnie. I po prostu fajnie jest wiedzieć jak jest po obu stronach barykady 😊.

A zatem…??

Pić kawę czy nie? Hmmm….Nie wiem. Zazwyczaj skrajne opinie mijają się z prawdą. Skoro teraz już wszystko wiesz, to możesz zrobić tak jak będzie dla Ciebie najlepiej. Niezależnie od tego czy pijesz kawę, wodę czy kwas chlebowy mam nadzieję, że artykuł Ci się podobał i życzę Ci smacznego 😉.

Przypisy
  1. https://www.theguardian.com/us-news/2018/may/08/ruling-cancer-warning-labels-coffee-california
  2. https://www.businessinsider.com/acrylamide-in-coffee-does-it-cause-cancer-2018-3
  3. https://www.express.co.uk/life-style/food/939634/starbucks-coffee-cancer-warning-acrylamide-california
  4. https://www.healthline.com/nutrition/top-13-evidence-based-health-benefits-of-coffee
  5. https://www.nbcnews.com/health/health-news/coffee-good-you-more-science-shows-n888356
  6. C. Maki i inni (2017), Coffee extract inhibits adipogenesis in 3T3-L1 preadipocyes by interrupting insulin signaling through the downregulation of IRS1, Plos One
  7. A. Priftis i inni (2015), Comparison of antioxidant activity between green and roasted coffee beans using molecular methods, Molecular Medicine Reports
  8. http://chartsbin.com/view/8670
  9. https://forsal.pl/galerie/833227,duze-zdjecie,1,globalny-ranking-dobrobytu-2014-polska-gorsza-od-urugwaju.html
  10. A. Falkowska, L. Ostrowska (2010), Niedokrwistość u kobiet ciężarnych, Nowa Medycyna
  11. M.J. Gunter i inni (2017), Coffee drinking and mortality in 10 European Countries A Multinational Cohort Study, Annals of Internal Medicine
  12. E. Papakonstantinou i inni (2016), Acute effects of coffee consumption on self-reported gastrointestinal symptoms, blood pressure and stress indices in healthy individuals, Nutrition Journal
  13. R. Świetlik, M. Trojanowska (2014), Specjacja fizyczna metali ciężkich w naparach kawy, Bromatologia i Chemia Toksykologiczna
  14. W. Żukiewiecz-Sobczak i inni (2012), Wpływ spożycia kawy na organizm człowieka,Medycyna Ogólna i Nauki o Zdrowiu
  15. https://bazalekow.mp.pl/leki/doctor_subst.html?id=769
  16. P. Laderach i inni (2010), Predicted Impact of Climate Change on Coffee Supply Chains,Part of the Climate Change Management book series (CCM)
  17. C. Bunn i inni (2015), Multiclass Classification of Agro-Ecological Zones for Arabica Coffee: An Improved Understanding of the Impacts of Climate Change, Plos One
  18. A. Śliwińska i inni (2012), Wpływ zmian temperatury przechowywania na zawartość 5-hydroksymetylofurfuralu w odmianach i wielokwiatowych miodach pszczelich, Bromatologia i Chemia Toksykologiczna
  19. J. Michalak i inni (2016), Effect of Storage on Acrylamide and 5-hydroxymetylofurfural Contents in Selected Processed Plant Products with Long Shelf-life, Plant Foods for Human Nutrition (Dordrecht,Netherlands)
Poka poka!