Jak uniknąć katastrofy pod choinką?!

Porsche zawsze będzie dobrym prezentem, ale jeśli z pewnych względów nie możesz go komuś podarować to alternatywą mogą być kosmetyki. Ale to nie takie proste, żeby kupić te najlepsze. Krem przeciwzmarszczkowy będzie sugerował, że ktoś obdarowywany ma zmarszczki, dezodorant, że źle pachnie, kolorowe szminki czy cienie mogą mieć nieodpowiedni kolor, a perfumy zapach.

Czy da się więc znaleźć kosmetyk, który jest efektowny, nie zrujnuje budżetu i ma przyzwoity skład?  

Oczywiście! Trzeba tylko spędzić mnóstwo czasu na szukaniu. Zrobiłam to więc za Ciebie i przedstawiam Ci listę 10 doskonałych produktów pod choinkę! Ale żeby było merytorycznie to obgadamy też co siedzi w ich składach.

Kosmetyki – czy są ryzykownym prezentem?

Niektóre tak.

Np. wybierając podkład (fluid) należy:

– znać typ cery osoby obdarowywanej

– znać dokładny odcień jej cery (który się zmienia w zależności np. od opalenizny)

– mieć pewność, że produkt nie zmieni koloru po nałożeniu (niektóre ciemnieją inne stają się pomarańczowe)

– zwrócić uwagę na wykończenie (matowe, satynowe), które często nie będzie opisane na produkcie a ma duże znaczenie dla użytkowników).

Dużo rzeczy może pójść nie tak.

Ale np. taki puder jest bezpieczniejszym wyborem. Nawet jeśli wykończenie nie będzie perfekcyjne to można go zużyć do „przypudrowania noska” w ciągu dnia, a nie jako podstawy makijażu. Znajomość dokładnego odcienia, nie jest wymagana – wystarczy tak mniej więcej. I łatwiej znaleźć produkt z niezłym składem niż w przypadku podkładów. Zatem jeśli szukasz produktów:

– tanich

– skutecznych

– z niezłym składem

– uniwersalnych

– cieszących się świetnymi opiniami

to oto lista 10 wybranych:

1. Scrub do Ciała Kenijskie Mango z Organic Shop

Kosztuje od 7,00zł – 15,00zł. Inne skruby z tej firmy też są ok, ale jeśli masz problem z wyborem to mango pachnie obłędnie.

Składniki: Sucrose – cukier ten co w cukierniczce), Glycerin – nawilża, produkuje ją np. Twoja wątroba, Cetearyl Alkohol – zatwierdzony przez ECOCERT składnik konsystencjotwórczy, Butyrosprmum Parkii Butter – masło Shea, Magnifera Indica Fruit Extract – extrakt z mango, Citric Acid – kwas cytrynowy pełni rolę konserwantu, naturalnie występuje np. w cytrusach, Sodium Benzoate – konserwant, który jest zatwierdzony przez ECOCERT, służy też do konserwacji żywności, Potassium Sorbate – tak jak ten wcześniejszy, Cocamidopropyl Betaine – substancja myjąca, Aqua – woda, Parfum, Limonene, Linalool – związki odpowiedzialne za zapach, Cl 77492 – odpowiada za kolor produktu, naturalny wodorotlenek żelaza.

2. Aloe 99% Soothing Gel Żel Wielofunkcyjny

Za 250 ml cena to około 25,00 zł. Jeśli nie przypasuje do twarzy to może być do ciała, a jak nie przypasuje do ciała to może być do włosów. Czyli mamy 3 razy większą szansę, że prezent będzie udany.

Składniki: Aloe Barbadensis Leaf Juice – sok z liści aloesu, Nelumbium Speciosum Flower Extract – ekstrakt z kwiatu lotosu, Centella Asiatica Extract – ekstrakt z wąkrotki azjatyckiej, Bambusa Vulgaris Extract – ekstrakt z bambusa, Cucumis Sativus (Cucumber) Fruit Extract – ekstrakt z ogórka, Zea Mays Corn Leaf Extract – ekstrakt z liści kukurydzy, Brassica Oleracea Capitata (Cabbage) Leaf Extract – ekstrakt z liści kapusty, Citrullus Lanatus (Watermelon) Fruit Extract PEG-60 Hydrogenated Castor Oil – ekstrakt z arbuza i olejek rycynowy uwodorniony, Sodium Polyacrylate – odpowiada za „gęstość” produktu, Carbomer – też odpowiada za „gęstość”, Triethanolamine – odpowiada za pH produktu, Fragnance – zapach, Phenoxyethanol – konserwant.

3. Olej z wiesiołka – Oenothera Biennis (Evening Primrose) Seed Oil

Te najlepsze będą miały w składzie wyłącznie tej jeden składnik. Jeśli olej ma być do spożycia to nie powinien być rafinowany i powinien być tłoczony na zimno i przechowywany w lodówce. Jego cena to około 40,00 zł za 250ml. Jeśli zaś ma być tylko do zastosowań kosmetycznych, to można znaleźć tańszy – nawet za 15,00 zł. Będzie miał on mniej wartościowych składników, ale za to dłuższy termin przydatności i mniejszą zdolność wywołania alergii.

Wybór sposobu jego używania zależy od potrzeb. Z olejem z wiesiołka można robić mnóstwo różnych rzeczy: masować krocze (serio i nie jest to wcale głupi pomysł) albo nakładać na twarz czy włosy – jak tam wolisz – nie wnikam.

4. Olej z pestek malin – Rubus Ideaus Seed Oil

Kosztuje około 30,00 zł za 30 ml. Działa przeciwstarzeniowo. Jak nie nada się do cery to nada się do włosów – więc jest mało ryzykownym wyborem, a dodatkowo jest jedynym olejem (z tych które przeszukałam) które mają właściwości ochronne przeciwko promieniowaniu UV [1]. Wiele osób, które zajmują się profesjonalnie medycyną neguje tę właściwość. Z tego powodu jadąc do słonecznej Hiszpanii nie opierałabym swojej ochrony przeciwsłonecznej jedynie na tym oleju (osobiście lubię filtry mineralne), ale jest zdecydowanie lepszym wyborem niż olej kokosowy (też często w tym celu używany).

5. DIY – wersja niskobudżetowa

Wystarczy ładny słoiczek, wstążka, kilka rzeczy z lodówki, pomarańcza czy grejpfrut i można wyczarować na prawdę piękne, tanie i dobre kosmetyki. Jeśli czytałaś mój ebook (ciągle jeszcze dostępny po zapisie na newsletter – link tutaj) o tym jak oszczędzać na kosmetykach to jednym ze sposobów było mycie i trzymanie ładnych słoiczków właśnie na takie okazje. DIY jest w Internecie mnóstwo, ale jeśli zaczynasz przygodę to polecam peelingi z (fusów) kawy i solne. Są bardzo łatwe w przygotowaniu i nie potrzeba specjalistycznego sprzętu.

6. Mydełko do twarzy w kształcie jajek Smooth egg skin egg soap green tea – Holika Holika

Wygląda jak dwa zielone jajka w wytłaczance 😁 Jest też wersja z węglem aktywnym, która jest czarna. Jeśli jednak osoba obdarowywana jest typem wrażliwca (w sensie cery, a nie, że płacze na filmach) to prawdopodobnie lepiej sprawdzi się wersja zielona.

Składniki: Sekken Soji – mydło, Camellia Sinensis Leaf Extract – ekstrakt z liści zielonej herbaty, Glycerin nawilża, produkuje ją np. Twoja wątroba, Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil – olej z pestek winogron, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter – masło Shea, Aloe Barbadensis Leaf Extract – sok z liści aloesu, Tocopherol – witamina E, Fragrance – zapach.

7. Serum pod oczy z Kofeiną i Zieloną Herbatą Caffeine Solution 5% + EGCG – The Ordinary

Jedna z popularniejszych kosmetyków obecnie, ze względu na swoją cenę (akurat ten produkt kosztuje w granicach 28 – 35 zł.


Składniki: Aqua (Water) woda, Caffeine – kofeina, Maltodextrin – maltodekstryna (cukier), odpowiada za konsystencje produktu, Glycerin – nawilża, produkuje ją np. Twoja wątroba, Propanediol – nawilża i ułatwia przenikanie do głębszych warstw skóry innym substancjom, Epigallocatechin Gallatyl Glucoside (EGCG), Gallyl Glucoside, Hyaluronic Acid, Oxidized Glutathione, Melanin – mają silne właściwości przeciwstarzeniowe i chronią przed działaniem wolnych rodników, Glycine Soja (Soybean) Seed Extract – ekstrakt z soji, ma działanie nawilżające, Pentylene Glycol – ułatwia przenikanie do głębszych warstw skóry innym substancjom, Hydroxyethylcellulose, Polyacrylate Crosspolymer-6, Xanthan gum – odpowiadają za konsystencje, Lactic Acid – kwas mlekowy (to on jest odpowiedzialny chociażby za zakwasy po treningu, pełni rolę konserwantu, Dehydroacetic Acid – konserwant, Trisodium Ethylenediamine Disuccinate, Propyl Gallate odpowiadają za to aby kosmetyk nie tracił szybko swoich właściwości, , Dimethyl Isosorbide – promotor przenikania do głębszych warstw skóry, Benzyl Alcohol, 1,2-Hexanediol, Ethylhexylglycerin, Phenoxyethanol – konserwanty, Caprylyl Glycol – zapobiega wysychaniu produktu.

8. Peeling z kwasem migdałowym – 10% + HA The Ordinary

Jego koszt to około 28 – 35 zł. Kwas migdałowy jest uznawany za jeden z najbezpieczniejszych kwasów [2], pisałam o nim już tutaj. Należy jednak uważać i nie łączyć go z czym popadnie np. z retinoidami.

Składniki: Propanediol – wspiera przenikanie innych składników do głębszych rejonów skóry, Aqua (Water) – woda, Mandelic Acid – kwas migdałowy, Glycerin – nawilża, produkuje ją np. Twoja wątroba, Dimetyl Isosorbide – wspiera przenikanie innych składników do głębszych rejonów skóry, Sodium Hyaluronate Crosspolymer – pochodna kwasu hialuronowego, odpowiada za nawilżenie, Tasmannia Lanceolata Fruit/Leaf Exctract – ekstrakt z owoców/liści pieprzu górskiego, Pentylene Glycol – wspiera przenikanie innych składników do głębszych rejonów skóry, Polysorbate 20 – odpowiada za konsystencje produktu, Sodium Hydroxide – sól (ta z solniczki), Ethylhexylglycerin, 1,2-Hexanediol – konserwanty, Caprylyl Glycol – zapobiega wysychaniu produktu.

9. Wibo Rice Powder

(Na zdjęciu jest piękne pole ryżowe)

Wcale nie jest łatwo znaleźć taki puder, który będzie miał świetny skład. Ale jest to zdecydowanie łatwiejsze niż w przypadku chociażby podkładów. I cena też jest bardziej przystępna, bo kosztuje on około 15 – 25 zł.

Składniki: Oryza Sativa Starch – skrobia ryżowa, Magnesium Stearate – stearynian magnezu – odpowiada za przyczepność produktu do skóry, Caprylyl Glycol – zapobiega wysychaniu produktu, Phenoxyethanol – konserwant, Hexylene Glycol – odpowiada za konsystencję pudru.

10. Glinka

Każdy kolor ma trochę inne właściwości, a ze względu na cenę można trochę zaszaleć i zamiast jednej kupić kilka. Kosztują od 4 do 25 zł za sztukę. Można zrobić z nich maseczki, oczyszczać twarz lub robić peeling skóry głowy. Zawsze znajdzie się na nie jakiś sposób. A dodatkowo glinki mają w składzie – tylko glinki – czyli nie mamy zbędnych dodatków.

Podsumowując

Dla niektórych osób jeden składnik dyskwalifikuje cały produkt. Moim zdaniem jest to uzasadnione w przypadku nietolerancji lub alergii. Jeśli wiesz, że bliska Ci osoba unika jakiś składników jak ognia, to uszanuj to proszę i poświęć te 5 minut, czytając składy tych produktów, którymi chcesz kogoś obdarować.

Ponadto zdaję sobie sprawę, że składniki niektórych opisanych produktów mogą mieć różne pochodzenie, ale tak jak już wcześniej mówiłam NIE MA produktów idealnych. Wybierz i dopasuj te które będą najlepsze dla CIEBIE, lub dla bliskiej Ci osoby. W artykule skupiłam się na zaletach, mimo że do każdego składnika dałoby się dopasować też wady. Każdy medal ma dwie strony.

Przypisy
  1. B. Dave Oomah i inni (2000), Characteristics ofraspberry (Rubus ideaus L.) seed oil, Food Chemistry,
  2. A. Kapuścińska, I. Nowak (2015), Zastosowanie kwasów organicznych w terapii trądziku i przebarwień skóry, Postępy Higieny i Medycyny Doświadczalnej,
  3. Photo by Ivan Bandura on Unsplash – pole ryżowe
  4. Photo by Jasmin Schreiber on Unsplash – stół z DIY
  5. Photo by Ian Baldwin on Unsplash – zielone jajka
  6. Photo by Anto Meneghini on Unsplash – malinki
  7. Photo by freestocks.org on Unsplash – prezenty
Poka poka!