Monobrew, oliwa z oliwek i kupa krokodyla czyli kosmetyczna podróż do Starożytnej Grecji 🐊🐊🐊

Jak pewnie wiesz Helena Trojańska była uznawana za najpiękniejszą kobietę na Świecie. To właśnie z powodu jej porwania rozpoczęła się Wojna Trojańska. Niestety na miejscu tych wydarzeń nie było fotografa, więc nie wiemy ze 100% dokładnością jak wyglądała (Helena, nie wojna). Ponieważ Grecy są bardzo przywiązani do swojej historii to wierzę, że część rzeczy zgodnie z którymi dbała o siebie zachowała się do teraz.

I właśnie urodowe triki Greczynek Ci dzisiaj przedstawię.

Wiesz skąd wzięła się nazwa kosmetyk? Brawo! Pochodzi z Greki. Pierwotnie cosmetikos znaczyło uporządkować i ewoluowało do znaczenia upiększać [1]. Ale przejdźmy do trików.

Greckie sposoby na urodę

Dieta śródziemnomorska – to bogactwo roślin strączkowych, owoców, warzyw, orzechów, jogurtów, serów i oliwy z oliwek[1]. A ponieważ wpływ diety na organizm jest ogromny, to Greczynki od zawsze mogły korzystać z bogactwa naturalnych antyoksydantów, witamin i mikroelementów właśnie dzięki niej.

Nierafinowana oliwa z oliwek  – służąca jako składnik diety, ale też peelingów, maseczek do skóry i do włosów. Zapewnia natłuszczenie, zapobiega ucieczce wody z komóreczek. Do tego oliwa z oliwek zawiera witaminę E i polifenole – które walczą z wolnymi rodnikami, zatem hamują procesy starzenia [2].

Propolis – jest produkowany przez pszczółki. Sama nazwa pochodzi z Greki i w wolnym (madziowym) tłumaczeniu znaczy w obronie miasta (chodzi o pszczelą społeczność). Zatem można domyślić się, że właściwości ma ochronne, a to za sprawą (ponownie) ogromu antyoksydantów! [3]

Peelingi – już w starożytności złuszczano martwy naskórek za pomocą hydroksykwasów np. jabłkowego czy mlekowego (wiem, że domyślasz się skąd je brano), używano również soli morskiej czy pumeksu [1] i wszystkie z wymienionych są stosowane do dzisiaj!

Ze względu na wysoką temperaturę Greczynki nie przesadzają z makijażem (to moja prywatna obserwacja) i bardzo dobrze oddziałuje to na ich skórę! Ale nie wszystkie pomysły starożytnych Greczynek były super. Kilka z nich była delikatnie mówiąc średnia (wg. moich standardów – jeśli Twoje zdanie jest inne to z chęcią o nim poczytam w komentarzach 😜😜😜).

A teraz trochę o antysposobach!

Peelingi – prócz tych rzeczy, które wykorzystuje się do dzisiaj w starożytności używano również zwierzęcego tłuszczu, ołowiu i rtęci [1] 😵😵😵

Monobrew – wujek Google podpowiada, że Greczynki lubiły monobrwi [4], potwierdzenia w naukowych źródłach nie znalazłam. Przeczytałam opis gościa ze starożytności który zachwycał się monobrwią u kobiet tylko, że on był Rzymianinem (Petronius). Ale(!!!) znalazłam informacje o tym, że Greczynki używały sproszkowanego antymonu do przyciemniania brwi, albo za pomocą naturalnych żywic i gum przyklejały sobie KOZIĄ SIERŚĆ !!![5]. Wnioskuję więc, że krzaczaste brwi były faktycznie w modzie więc ta monobrew jest dość prawdopodobna 😉. I jeszcze jedno: podobno moda powraca 😁

Wisienka na torcie

Mam wewnętrzną potrzebę sprostować to co piszą w Internecie. Dlatego powstała ta strona, żebyś miał/a dostęp do RZETELNYCH informacji, a nie takich w których się domyślamy jak było, i te domysły głosimy jako fakty. Bo fakty same w sobie są ciekawe!

Fakt 1. W sieci znajdziemy informację o tym, że Grecy stosowali ODCHODY KROKODYLI jako substancję służącą odżywieniu i regeneracji skóry [6].

Fakt 2. W książce pt. Women in Ancient Greece, czyli w tłumaczeniu Kobiety w Starożytnej Grecji znajdziemy informację o wykorzystaniu kupy krokodyla jako środka antykoncepcyjnego lub poronnego. Ale był on rekomendowany w Egipskich Papirusach [7]. Kupa krokodyli znajdowała zastosowanie (np. do leczenia zaćmy [8] [również w starożytnym Egipcie]).

Fakt 3. Moda wędruje! Wiemy dobrze, że jeśli coś jest modne w jednym miejscu na świecie to możliwe, że za chwilę będzie modne i w innym. Więc faktem jest, że zastosowanie kupy krokodyla w starożytnej Grecji było wysoce prawdopodobne, tak jak i mono brew, ale nie znalazłam informacji, która jednoznacznie temu dowodzi! (Znalazłam dowody, że wykorzystywano ją w Egipcie, a to też zabawne – moim zdaniem).

Tak więc korzystajmy z mądrości Greczynek (oliwa z oliwek, zdrowa dieta, peelingi hydroksykwasami, oszczędność w make-upie) i pośmiejmy się razem z Koziej Sierści na brwiach. Ale proszę dbajmy o rzetelność tego co umieszczamy w Internetach.

P.S. Uprzedzałam w newsletterze, że dziwny jakiś ten artykuł 😉.

Przypisy
  1. F. Blanco-Da´vila (2000), Beauty and The Body: The Origins of Cosmetics, Plastic And Reconstructive Surgery
  2. M. Wroniak, M. Maszewska (2011), Oliwa z Oliwek w diecie śródziemnomorskiej, Żywność, Nauka, Technologia, Jakość
  3. K. M. Kasiotis i inni (2017), Revisiting Greek Propolis: Chromatographic Analysis and Antioxidant Activity Study, PLoS One
  4. https://www.vagabomb.com/The-History-of-the-Unibrow/
  5. V. Sherrow (1996), Encyclopedia of Hair: A cultural history, Greenwood Press
  6. https://www.wprost.pl/swiat/10057536/najdziwniejsze-sposoby-starozytnych-na-dbanie-o-wyglad-dla-urody-stosowano-nawet-zwiazki-olowiu.html
  7. P. Chrystal (2017), Women in Ancient Greece, Fonthill Media
  8. M. Nodzyńska (2013), Lapis Lazuli – Zastosowanie W Lecznistwie – Dawniej i Dziś – Prawdy i Mity, Wpływ wybranych związków chemicznych na organizmy żywe.
  9.  Photo by Madzia czyli ja! – widoczek
  10.  Photo by Nazar Hrabovyi on Unsplash – oliwki
  11.  Photo by Soroush Karimi on Unsplash – brwi
  12.  Photo by Bruno Kelzer on Unsplash – krokodyl
Poka poka!